Nie będę udawać fachowca. Po swojej stronie mam tylko fascynację i informacje, które udało mi się zebrać przez ostatnie lata. Trochę książek i komiksów, tysiące zdjęć, kilka filmów. Niewiele – ale wystarczyło, żeby zakochać się na zabój. Mimo, że nie przenoszę tego na swój styl ubierania, steampunk jest moją małą obsesją – wmawiam sobie, że gdybym była wysoka, chuda i miała środki na te wszystkie obłędne gadżety, nosiłabym się tylko tak. Ale w rzeczywistości naprawdę niewielką wagę (a z roku na rok coraz mniejszą) przywiązuję do ciuchów. Może właśnie dlatego podoba mi się własnie steampunk – bo ostatecznie ubrania to tylko zabawa i nie można traktować ich przesadnie serio.

800px-Steamtop

Po pierwsze – kto zacz

Steampunk to nurt w kulturze osadzony w realiach alternatywnej rzeczywistości opartej na mechanice i zasadzie działania maszyny parowej. Trochę tak, jakby historia w którymś momencie zboczyła lekko z kursu i technika zaczęła rozwijać się w zupełnie innym kierunku. Stylistyka steampunku mocno nawiązuje do epoki wiktoriańskiej (lub – w innej wersji – do Dzikiego Zachodu) – stąd na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że to po prostu estetyka retro. Jednak steampunk, chociaż ma wpływ na modę, nie jest tylko stylem ubierania się – większość fanów gatunku naprawdę interesuje się tym, co stoi za jego wizualną powłoczką. Mowa tu nie o ideologii – jak w przypadku subkultur – ale bardziej o wspólny świat, w którym zdaje się przebywać fandom, spotykający się na konwentach i imprezach tematycznych.

Steampunk uznaje się za gatunek fantastyki naukowej. W obrębie dzieł osadzonych w tej rzeczywistości często obserwujemy nieznane nam maszyny i inne wynalazki, a zainteresowanie nauką jako taką, chęć poznania świata i potrzeba rozwoju technologicznego nie są wcale mniejsze ani mniej znaczące niż w realnym świecie. Sam gatunek ma także oczywiście swoje odmiany – bywa łączony z opartą na magii estetyką fantasy czy też nawet z science-fiction, a od jakiegoś czasu coraz większą popularność zdobywa dieselpunk, osadzony w realiach pierwszej połowy XX wieku (po I wojnie światowej).

Źródeł gatunku można doszukiwać się w twórczości m.in. Juliusza Verne’a („W 80 dni dookoła świata”, „Podróż do wnętrza ziemi”, „20.000 mil podmorskiej żeglugi”) i Herberta Goerge’a Wellsa („Wehikuł czasu”). Nietrudno zgadnąć, dlaczego zyskał on tak dużą popularność – nośna tematyka i możliwość skonstruowania spójnego uniwersum pozwoliły na rozwinięcie nurtu przy zachowaniu względnego realizmu przedstawianych historii i miejsc. Nacisk na technologię i mechanizację dają duże pole do popisu pasjonatom nauk technicznych, a możliwość tworzenia nawet najbardziej niesamowitych wariantów rzeczywistości przyciąga fanów historii. W tym wszystkim zawiera się także jakaś tęsknota za minionymi czasami, za światem rządzonym zasadami opierającymi się na namacalnych, widzialnych gołym okiem, faktach i odkryciach – w przeciwieństwie do współczesnej rozpędzonej, cyfrowej rzeczywistości wirtualnej. Mogłoby się bowiem wydawać, że świat przedstawiony w steampunkowej stylistyce jest prostszy, bardziej logiczny i łatwiejszy do zrozumienia dla przeciętnego odbiorcy. Czy na pewno?

Mamo, czy to jest steampunk?

Motywy steampunkowe są często wykorzystywane w kulturze popularnej. Jeden element nie czyni gatunku, ale nawiązania są zwykle czytelne dla kogoś, kto jest zaznajomiony z estetyką nurtu. Osobną sprawą są oczywiście filmy czy książki osadzone w realiach historycznych, z których czerpie steampunk, jednak różnica jest dość czytelna. Jeśli mamy do czynienia z fikcyjną (lub alternatywną) rzeczywistością, która obfituje w specyficzne obiekty, jak mechaniczne zwierzęta, maszyny z ogromną ilością kół zębatych oparte na parowym silniku tłokowym, zeppeliny – możemy podejrzewać już, że autor był mocno zainspirowany właśnie steampunkiem. Jeśli natomiast chodzi o specyficzną dla gatunku modę – oprócz wiktoriańskich kreacji mamy też styl „a’la Indiana Jones”, zarówno w męskiej jak i żeńskiej wersji. To oczywiście nie wszystko, ale o tym – za chwilę.

Tym, co najważniejsze w steampunku, jest silna mechanizacja świata. W kanonicznych dla gatunku i kondensujących go dziełach zauważamy – wyrażone mniej lub bardziej bezpośrednio – pragnienie uzyskania kontroli nad otaczającym człowieka światem. Czasami w sposób tak skrajny jak w efektownej animowanej miniaturce pt. „Invention of love”. Wczuwając się w położenie bohaterki, obserwujemy losy dziewczyny wyrwanej ze świata natury i umieszczonej w steampunkowym mieście, gdzie nawet rośliny i owady składają się z maleńkich trybików. Przestrzeń, która otacza ją w nowym miejscu, wydaje się piękna, ale szybko zaczyna przytłaczać. Zerwanie więzi z przyrodą i tym, co naturalne, niestworzone ręką człowieka, prowadzi do tragicznych konsekwencji, a wnioski nie są specjalnie optymistyczne dla fanów techniki. Bo nie wszystko można zastąpić maszyną.

W świecie steampunku pojawia się często alchemia, pełniąca rolę łącznika między realizmem maszyn a magią. Bohaterowie zapełniający stylizowane uniwersum należą zwykle do specyficznych typów i żadna opowieść mieszcząca się w ramach gatunku nie może się bez nich obejść. To na przykład naukowiec – często niezrozumiany i uważany za szaleńca, opętany myślą stworzenia czegoś wyjątkowego, dochodzący ostatecznie swoich racji. W obrębie typu naukowca mieści się także badacz, marzący o odległych lądach, wyprawie w głąb ziemi lub o zbadaniu morskich głębin. To właśnie on jest często głównym – lub jednym z głównych – protagonistą i ma przed sobą misję, w której próbuje przeszkodzić mu jego antagonista, zazwyczaj ktoś związany z wielką korporacją (np. fabryką), która chce wykorzystać odkrycie naukowca/badacza w realizacji niecnych planów. Towarzyszące bohaterom kobiety, chociaż pozostają dystyngowane i eleganckie, są zwykle bardzo zaradne i nie pozostają w cieniu mężczyzn, towarzysząc im w niebezpiecznych podróżach i przygodach. Wielkie naukowe odkrycie to oczywiście jądro tylko jednej z pojawiających się w steampunku linii fabularnych – popularnymi motywami są także wojny (często podniebne), działalność wywiadu, świat postapokaliptyczny, starcia korporacji i zagadnienia związane z rozwojem technologicznych i cywilizacyjnym (np. budowa kolei).

Steampunk w kulturze współczesnej

Mało prawdopodobne, że istnieje ktoś, kto ma kontakt z kulturą, nawet ograniczającą się jedynie do filmu i literatury, i nigdy nie zetknął się ze steampunkiem. Wyraźne nawiązania do tego gatunku pojawiają się np. w popularnym pełnometrażowym anime japońskiego studia Ghibli – „Ruchomym zamku Hauru”. Film, oparty na książce angielskiej pisarki Diany Wynne Jones – „Howl’s moving castle” – osadzony jest w bliżej nieokreślonym czasie i miejscu, przypominającym nieco Austro-Węgry z przełomu XIX i XX wieku. Mamy tu oczywiście tytułowy zamek – dziwny, amorficzny twór napędzany energią pochodzącą z wielkiego pieca, powietrzne starcia latających maszyn i pełno dziwnych gadżetów o niewiadomym zastosowaniu. Jak w przypadku wielu dzieł opartych na steampunku w „Ruchomym zamku Hauru” pojawia się obraz wojny, która – oprócz podróży w czasie – jest chyba najlepszym tłem do zaprezentowania bogactwa motywów związanych z gatunkiem. Nie trzeba polecać tu samego filmu, bo dla fanów anime jest to jedna z obowiązkowych pozycji, ale na pewno warto obejrzeć go – jeśli nie dla baśniowej fabuły i steampunku – chociażby dla jednego z kultowych padających w nim zdań: „Nie jestem piękny! Moje życie straciło sens!” (polski dubbing).

Ruchomy Zamek Hauru

Ruchomy Zamek Hauru

Ruchomy Zamek Hauru

Ruchomy Zamek Hauru

Ciekawą pozycją, z którą warto się zapoznać, jest także dwutomowa manga autorstwa Usamaru Furuyi – Muzyka Marie (tom 1tom 2). Jest ona swoistą próbą zbadania, jak dalece można się posunąć w mechanizacji rzeczywistości. Jak daleko sięga granica namacalności, fizycznej realności, logicznego wyjaśnienia? Uwagę zwraca przede wszystkim dopracowana kreska – piękna forma graficzna podkreśla szczegółowość maszyn (zwłaszcza tej najważniejszej) i precyzję ich wykonania. Przedstawiony w komiksie utopijny świat Pirito wydaje się na pozór doskonały, jednak rozwój wydarzeń pokazuje, że powszechny pokój i harmonia mają także swoją cenę, a kiedy tytułowa muzyka Marie cichnie, społeczna stabilizacja wali się w gruzy. Przedstawiony w mandze świat nie jest typowy dla steampunku – pojawiające się w nim maszyny nie działają, są martwymi skorupami świadczącymi w pewien sposób o wyrzeczeniu, jakiego dokonał lud Pirito. Dlaczego? Odpowiedzią jest gorzka refleksja płynąca z „Muzyki Marie” i nieco okrutny finał historii. Bo (ponownie) maszyny i rozwój technologiczny – to nie wszystko. Ale czy można żyć, wyrzekając się cywilizacji?

„Muzyka Marie”, wyd. Hanami

„Muzyka Marie”, wyd. Hanami

„Muzyka Marie”, wyd. Hanami

„Muzyka Marie”, wyd. Hanami

Fanom gatunku warto polecić na pewno także komiks Alana Moore’a pt. „Liga niezwykłych dżentelmenów”, mangę Hiromu Arakawy pt. „Fullmetal alchemist”, gry komputerowe „Myst”„Arcanum”, filmy „Steamboy” (reż. Katsuhiro Ôtomo), „Nausicaä z Doliny Wiatru”„Laputa – podniebny zamek” (reż.  Hayao Miyazaki), „Tajemnicze wyprawy Jaspera Morello” (reż. Anthony Lucas), „Sky Kapitan i świat jutra” (reż. Kerry Conran) oraz książki „Dworzec Perdido” (także tutaj) Chiny Miéville’a i „Maszyna Różnicowa” Bruce’a Sterlinga i Williama Gibsona. Dzieł utrzymanych (lub jedynie nawiązujących) w tej estetyce jest oczywiście o wiele, wiele więcej. Elementy steampunku pojawiają się również w produkcjach typowo skierowanych do dzieci, jak „Planeta Skarbów”.

Planeta Skarbów

Planeta Skarbów

Planeta Skarbów

Planeta Skarbów

„Sky Kapitan i świat jutra”

„Sky Kapitan i świat jutra”

A jeśli idzie o modę…

Steampunk nie jest łatwy do noszenia. O ile pojedyncze elementy można jeszcze wkomponować w codzienny strój, to jednak kompletna stylizacja niewątpliwie zwróci uwagę przechodniów nawet w dużym mieście. Dobranie kompletnego stroju wydaje się o tyle skomplikowane, że jeden brakujący detal może zamienić go ze steampunkowego w – po prostu – dziwne przebranie w niemodnej wersji stylu retro. Potrzeba sporo kreatywności (i dystansu do siebie), żeby stworzyć kompletny wizerunek osadzony w tej estetyce i czuć się z nim swobodnie – typowe dla tego nurtu elementy ubioru oraz dodatki nie są bowiem tanie, za to trudno dostępne, a znalezienie zamienników nie jest w praktyce wcale takie łatwe, jak mogłoby się wydawać.

Przemycenie elementów steampunku do codziennego stroju to rzecz o wiele trudniejsza niż inspiracje estetyką grunge czy hip-hopem. Nielicznym udaje się wykorzystać „normalne” ubrania jako bazę stroju i stworzyć z nich coś wyjątkowego, jednak w większości przypadków pozostaje jedynie tęskne wzdychanie do idealnie wystylizowanych modelek ze steampunkowych sklepów internetowych. Świetnym źródłem inspiracji jest strona Steampunk Couture oraz postać samej Kato, zarządzającej portalem i występującej w roli modelki.

Charakterystyczną cechą steampunkowej mody są często ciężkie, masywne buty, opinające sylwetkę gorsety oraz różnego rodzaju skórzane uprzęże. Zamiast torebki pojawia się zapinana na pasie saszetka-nerka, do tego gogle lub – jak szaleć to szaleć – maska. Na przykład przeciwgazowa. Mile widziane są dredloki, a jeśli chodzi o biżuterię, warto zwrócić uwagę na konkretne wzory, jak koła zębate, nożyce, stylizowane medaliony i kamee, stare zegarki na łańcuszku, masywne klucze. Mile widziane są fraki, kamizelki, żaboty i stójki, ozdobne mankiety, wszelkiego rodzaju sprzączki i klamry oraz laski lub krótka broń palna – na przykład stylowy colt, pistolet skałkowy albo kapiszonowy (i własnie dlatego nie torebka, a nerka – żeby mieć wolne ręce).

Steampunk Couture

Steampunk Couture

Steampunk Couture

Steampunk Couture

Noupe

Noupe

www.nytimes.com, mysteampunkfashion.com

www.nytimes.com, mysteampunkfashion.com

www.divinecaroline.com, never2funky.com, www.steampunktribune.com

www.divinecaroline.com, never2funky.com, www.steampunktribune.com

www.robotvsbadger.com, www.modelmayhem.com, dreampunkgeek.wordpress.com, momsbasement.org

www.robotvsbadger.com, www.modelmayhem.com, dreampunkgeek.wordpress.com, momsbasement.org

concentric-studio.com, www.rebelsmarket.com, worship-written-words.blogspot.com

concentric-studio.com, www.rebelsmarket.com, worship-written-words.blogspot.com

Jeśli chodzi o modę męską, warto wspomnieć tu o kolekcji Prady na jesień/zimę 2012, która nie jest pozbawiona pewnych analogii do estetyki steampunkowej. Nie jest to może nawiązanie dosłowne, ale poszczególne elementy kolekcji z pewnością wpasowałyby się w tematyczną stylizację:

Prada FW 2012/13

Prada FW 2012/13

Prada FW 2012/13

Prada FW 2012/13

Jednak wszystko pięknie, ale przed potencjalnym fanem nurtu pojawia się ogromna przeszkoda: gdzie zaopatrzyć się w te wszystkie gogle, kapelusze, biżuterię i skórzane klamry? W wersji ekonomicznej pomocą służy allegro i eBay – można tam znaleźć pojedyncze sztuki odzieży, która przyda się do skompletowania stroju, oraz mnogość niedrogiej biżuterii podpisanej „japan style”, prosto z chińskiej taśmy. Wydawać by się mogło, że dobrym punktem wyjściowym dla poszukiwań będą lumpeksy, jednak w praktyce dość trudno znaleźć tam cylinder lub skórzaną uprząż, a nieliczne interesujące egzemplarze są raczej z gatunku tych „do noszenia”, a nie „do patrzenia”. Nie jest to jednak reguła i na pewno w swoim mieście znajdziecie miejsca, gdzie w koszu dżinsów i swetrów znajdziecie np. dwurzędową kamizelką. Warto także zajrzeć do szafy własnego dziadka, ew. spróbować wyżebrać u niego stylowy stary zegarek, jeśli dziadek takowe cudo posiada – stara rodzinna pamiątka będzie niewątpliwie bardziej stylowa niż azjatycki badziew za 29,99zł. Co do gogli…najlepsze są te do spawania, zatem jeśli macie znajomego spawacza, możecie zacząć trenować przymilne uśmiechy. Jeśli nie, to gogle na motor też są niezłe.

Jeżeli jednak macie nadmiar gotówki i nie wiecie, co z nią zrobić, warto zajrzeć na Etsy. Jeśli gotówki nie macie, raczej tam nie wchodźcie, bo aż serce boli z żalu. Etsy specjalizuje się w pojedynczych egzemplarzach (ew. krótkich seriach) rękodzieła wysokiej jakości – często są to naprawdę piękne, unikatowe rzeczy o precyzyjnym wykonaniu, naprawdę warte swojej ceny. Sklepami, z których ofertami powinien zapoznać się każdy szanujący maniak steampunku są m.in.: Catherinette Rings (biżuteria i rzeźby), TomBanwell (skórzane maski – oprócz tych poniżej, na stronie można znaleźć także maski motyli, kotów czy królików) oraz JungleTribe (genialne saszetki zapinane np. na udzie i rękawice).

TomBanwell, JungleTribe

TomBanwell, JungleTribe

TomBanwell

TomBanwell

CatherinetteRings, JungleTribe

CatherinetteRings, JungleTribe

Pojawiają się głosy, że formuła steampunku w modzie już dawno się zużyła i nie jest już „cool”. Czy zatem jest to jeden z tych trendów, który przestał być naprawdę na topie, zanim jeszcze dotarł do Polski? O ile na Zachodzie miał on niezaprzeczalnie swój okres popularności, a do dzisiaj jest obecny w fandomie, w naszym kraju trudno wyłowić spojrzeniem na ulicy kogoś, kogo strój wpasowuje się w estetykę steampunku. Być może dzieje się tak z powodu ubogiego asortymentu rodzimych sklepów związanych lub bliskich tej estetyce, jednak bardziej prawdopodobna wydaje się niechęć Polaków do wszelkiego rodzaju „przebrań”, które nie starają się nawet zachować pozorów normalności i dopasować do otoczenia. Określenie „jesteś przebrany, a nie ubrany” jest chyba najczęstszą krytyką padającą z ust zarówno stylistów jak i postronnych obserwatorów. Pytanie tylko, czy przypadkiem nie każde ubranie jest formą przebrania? Czy naprawdę para dżinsów i sweter są dla człowieka naturalne, wpisane w jego genotyp? Jakkolwiek brzmi odpowiedź, trudno powiedzieć, że steampunk jest idealną modą codzienną dla każdego. Jak każdy strój stylizowany, ubrania utrzymane w tej estetyce wymagają konkretnego typu osobowości, która je udźwignie oraz ogromnego dystansu do własnego wizerunku.

O wiele łatwiejsze wydaje się zatem otaczanie stylizowanymi przedmiotami. Chociaż dla wielu jest to przesada, w sieci pojawiają się zdjęcia przerobionych na steampunkową modłę samochodów, komputerów czy nawet iPhone’ów. Niechętnym im tradycjonalistom pozostają różne gadżety dekoracyjne – stare zegary, rzeźby konstruowane z kół zębatych i inne elementy wystroju wnętrza.

www.noupe.com, www.behance.net/LisaBlack

www.noupe.com, www.behance.net/LisaBlack

itbiznes.pl/art37131.html, boston.com

itbiznes.pl/art37131.html, boston.com

1800recycling.com, www.noupe.com

1800recycling.com, www.noupe.com

www.noupe.com, gadzetomania.pl

www.noupe.com, gadzetomania.pl

Prawdziwi pasjonaci gatunku mogą jednak pokusić się nawet o tematyczny ślub i wesele oraz specjalny steampunkowy tort:

artisancakecompany.com

artisancakecompany.com

artisancakecompany.com

artisancakecompany.com

I tym własnie sposobem steampunk stał się nurtem całkowicie kompletnym, któremu podporządkować można właściwie całe życie we wszystkich jego aspektach. Pytanie, czy warto?

Oczywiście nie jestem w stanie wymienić wszystkich książek, filmów czy komiksów, w których pojawiają się motywy steampunkowe. Niemożliwością byłoby wspomnieć chociażby o setnej części wszystkich produkcji tego typu. jeśli jednak znacie jakieś ciekawe tytuły, którymi chcielibyście się podzielić – piszcie w komentarzach!

Jak myślicie, czy steampunk ma szanse przebić się do powszechnej masowej kultury i mody ulicznej, tak, aby stał się już nie alternatywą, a obowiązującym powszechnie trendem? Czy sami bylibyście gotowi, aby wyglądać tak, jak ludzie na powyższych zdjęciach? Pytanie wydaje się absurdalne, ale nie zapominajcie o jednej ważnej rzeczy – wystarczy jedna blogerka i dobra sesja zdjęciowa, aby w sieci pojawiły się setki jej klonów. A jak wiadomo – czasami trzeba tylko jednej iskry, żeby wzniecić pożar.

 

Jak uchodzić za intelektualistę
Książki, które zmieniły moje życie