Jeden z kręgów piekła musi wyglądać jak poczta
Szorty kulturalne vol. 11, czyli kino i literatura klasy B

 
 
Znaleziska, skandale, rzeczy ważne i nieważne, a na koniec – moje osobiste zwierzenia.

W tym tygodniu żyliśmy przede wszystkim biustem Angeliny Jolie i tym, że Maff zasiadła na kanapie Kuby Wojewódzkiego. Zwłaszcza ta druga sprawa wywołała liczne komentarze – Zombie Samurai i Gosia Boy pokusili się o większe wypowiedzi, a Marcin Tyszka (niektórym znany jako Tysio), bodajże najbardziej znany polski fotograf mody, skwitował całą sprawę z właściwym sobie wdziękiem i klasą. Sytuacja, zamiast ucichnąć, nabrała następnego dnia jeszcze więcej rumieńców, gdy okazało się, kto zostanie gościem Kuby w następnym odcinku. Jeśli ktoś jeszcze wierzy w to, że świat mediów i celebrytów jest czymś więcej niż robieniem min na pokaz i odpalaniem kolejnych bomb tylko dlatego, żeby nie zostać zapomnianym, to jest ten moment, kiedy należy porzucić złudzenia. Ja od siebie powiem tylko, że przykro mi patrzeć na to, jak zdolni ludzie rozmieniają się na drobne i zamiast osiągać sukcesy w swojej dziedzinie, stawiają na robienie z siebie salonowej małpy na sznurku. Marcinowi Tyszce chciałoby się życzyć więcej okładek, a mniej „głównej” na Pudelku oraz tego, żeby wyszukiwarka google pokazywała po wpisaniu nazwiska głównie jego prace, a nie setki podobnych foteczek z rozmaitych eventów. Prawdziwi artyści żyją wiecznie, ale celebryci – bogato. Wszystko jest kwestią priorytetów.

W temacie skandali warto wspomnieć o znalezisku Freestyle Voguing – autorka bloga Style Angelique Paris próbuje udowodnić, że Marc Jacobs złodziejem jest. Co więcej, widzi siebie jako ofiarę przemysłu modowego w ogóle, zarzucając kradzież pomysłów także domowi mody Dior i Annie Dello Russo. Niesamowita historia – z rodzaju tych, do których warto otworzyć sobie popcorn. Biedna, biedna Angelique. Ale skoro mówimy o wielkich domach mody, obejrzyjcie poniższe video zrealizowane przez mistrza Karla, któremu najwyraźniej już dawno znudziło się bycie „tylko projektantem”. Lagerfeld to już nie człowiek – to instytucja. Filmik to kolejna próba przedstawienia historii mademoiselle Chanel (tym razem zadanie to otrzymała Keira Knightley) – chociaż sama historia nie wnosi wiele do tematu, pod względem estetycznym cieszy oko, zarówno ze względu na stylizacje jak i plejadę światowej sławy modelek pojawiających się w butiku Coco.

 
 
Jeśli jesteśmy już w temacie mody, warto rzucić okiem na to, co Modologia ma do powiedzenia na temat blogów. Jest to ciekawe tym bardziej, że Gosia Boy ogłosiła dzisiaj na swoim FB narodziny nowego projektu – alfabetu polskich blogów związanych z modą. Od dłuższego czasu wydaje mi się, że warto byłoby wreszcie w jakiś sposób oddzielić wyróżniające się strony od działalności szafiarek zajmujących się głównie żebraniem o bransoletki za 15zł – projekt FSHN jest obecnie w przebudowie, a pozostałe miejsca skupiające w sieci blogerki modowe nie są, niestety, selektywne. Być może właśnie ten alfabet – o ile będzie projektem żywym i stale aktualizowanym – może zdziałać coś dla dobra wizerunku personal style blogs.

Popmoderna recenzuje książkę Marcina Różyca pt Nowa moda polska. Inne głosy na temat tej publikacji znajdziecie także na blogach Muzealne ModyModologia. Niestety, to nie akademia w przedszkolu – tu się nie chwali za chęci, ale za efekty. A z powyższych opinii wynika, że do wielu rzeczy można się przyczepić podczas lektury. Miejmy nadzieję, że książka nie stanie się swojego rodzaju biblią, ale będzie pierwszą z wielu. I brawo za przecieranie szlaków.

Na koniec kilka ciekawostek i nowych odkryć, które polecam gorąco na nadchodzące dni – Emersiona, czyli nowy blog z wielkim potencjałem. Dziewczyna jest ładna, porażająco zgrabna, eteryczna i tajemnicza. Zapowiada się bardzo ciekawie, czekam na więcej, zwłaszcza w klimacie poniższych zdjęć. Emersiona ma także coś do powiedzenia, więc jest duża szansa, że blog nie będzie tylko zbiorem ładnych foteczek. Trzymam kciuki.

www.emersiona.blogspot.com/
Wpis może niezupełnie ultra nowy, ale porażający – Armaada prezentuje niesamowitą wyspę lalek. Świetne zdjęcia, dobra historia, niesamowity klimat. Miejsce, które chciałabym zobaczyć na własne oczy. Moc! Jeśli chcecie poczytać też o meksykańskim Fashion Weeku, zajrzyjcie także do nowszych publikacji (i tu). 

armaada.blogspot.com

A teraz czas na prywatę…

 
Wymieniona przez Olgę, stawiam się na wezwanie i odpowiadam na kilka pytań:

KWESTIONARIUSZ PROUSTA

Główna cecha mojego charakteru:
Niezależność.
 
Moja główna wada:
Lenistwo.
 
Cechy, których szukam u mężczyzny:
Poczucie humoru, inteligencja, kreatywność, zaradność, spontaniczność, szczerość.
 
Cechy, których szukam u kobiety:
Poczucie humoru, inteligencja, charyzma, przebojowość, optymizm, bezpośredniość, poczucie własnej wartości.
 
Co cenię najbardziej u przyjaciół:
Poczucie humoru, inteligencja, umiejętność odnalezienia się w każdej sytuacji, bezpośredniość, szczerość, poczucie własnej wartości, kreatywność.
 
Moje ulubione zajęcie:
Pisanie. Albo leżenie bykiem.
 
Moje marzenie o szczęściu:
Robienie tego, co robię, z tymi ludźmi, co teraz, ale bez konieczności myślenia o pieniądzach na życie.
 
Największe nieszczęście:
Coś, co uniemożliwiłoby mi pisanie albo tragedia rodzinna.
 
Kim chciałabym być, gdybym nie była tym, kim jestem?
Kotem. Albo tym, kim jestem, ale w wersji posiadającej dużo pieniędzy.
 
Kraj, w którym chciałabym mieszkać:
Australia brzmi spoko. Albo Grecja. Albo Szkocja. Najlepiej wszędzie po trochu.
 
Mój ulubiony kolor i kwiat:
Indygo, bez lilak.
 
Moi ulubieni pisarze:
Zadie Smith, Haruki Murakami, Terry Pratchett, Neil Gaiman, Witold Gombrowicz, Sławomir Mrożek.
 
Moi ulubieni poeci:
Zbigniew Herbert, Tadeusz Różewicz, Konstanty Ildefons-Gałczyński, Miron Białoszewski, Józef Czechowicz, Tadeusz Nowak, Juliusz Słowacki, Julian Tuwim.
 
Moi ulubieni bohaterowie literaccy:
Puk z „Snu nocy letniej”, Niania Ogg i Babcia Weatherwax z cyklu Świata Dysku Pratchetta, Behemot i Azazelo z „Mistrza i Małgorzaty”, 
 
Moi ulubieni malarze i kompozytorzy:
Hieronim Bosch, Pieter Bruegel, Salvador Dali, Giorgio de Chirico, Edward Munch, Jacek Malczewski, Zdzisław Beksiński, Jerzy Duda-Gracz, Tomasz Sętowski, Wojciech Siudmak, Jacek Yerka.
Fryderyk Chopin, Béla Bartók, Niccolò Paganini.
 
Ulubieni bohaterowie życia codziennego:
Mój dziadek.
 
Ulubione postacie historyczne:
Juliusz Cezar, Juliusz Słowacki, Kaligula, Napoleon, Pablo Picasso, Salvador Dali, Izabela Kastylijska, Katarzyna II caryca Rosji, Rasputin.
 
Dar natury, który chciałabym posiadać:
Metabolizm w wersji turbo.
 
Jak chciałabym umrzeć?
Szybko, bezboleśnnie i tak, żeby wcześniej nie znudziło mi się życie. Najlepiej z zaskoczenia.
 
Obecny stan mojego umysłu:
Oczadziały przeziębieniem.
 
Błędy, które najłatwiej wybaczam:
Niepunktualność, nieodpowiedzialność, właściwie wszystko, co pozbawione jest złych intencji.
 
Moje życiowe motto:
„Będzie dobrze”.
 
 
KWESTIONARIUSZ PIVOTA
 
Jakie jest twoje ulubione słowo?
Somnambuliczny. Tylko rzadko mam okazję użyć.
 
Jakie jest twoje najmniej lubiane słowo?
Szykować. To jest w ogóle prawdziwe słowo?
 
Co cię pobudza?
Presja i nadmiar obowiązków.
 
Co cię przygasza?
Przymusowa bezczynność.
 
Jaki dźwięk kochasz?
Letni deszcz. Pod warunkiem, że nie pada na mnie.
 
Jakiego dźwięku nienawidzisz?
Ruch samochodowy pod moim oknem o 7 rano.
 
Jakie jest twoje ulubione przekleństwo?
Pierdolę, we wszystkich możliwych wariacjach. Nie żałuję sobie, a co.
 
Jaki zawód chciałbyś wykonywać?
Tylko jeden? Przez całe życie? Wolne żarty.
 
Jakiego zawodu nie chciałbyś nigdy wykonywać?
Żadnego, który wiąże się z powtarzaniem tych samych czynności każdego dnia.
 
Jeśli Niebo istnieje, co chciałbyś usłyszeć docierając do jego bram?
Dźwięki naprawdę dobrej imprezy.

I na zakończenie – wiem, że wszyscy (lub prawie wszyscy) żyjemy już tylko premierę „Wielkiego Gatsby’ego” (kto już był?), ale na Gatsbym świat się nie kończy. Zobaczcie poniższy trailer do „Kongresu”, opartego na „Kongresie futurologicznym” Lema. Za kamerą stanął Ari Folman, znany z wybitnego „Walca z Baszirem”. To będzie dobre. Nie ma innego wyjścia.

 

Jeden z kręgów piekła musi wyglądać jak poczta
Szorty kulturalne vol. 11, czyli kino i literatura klasy B