Magia czasu, magia obrazu: Instagram w teorii i praktyce + 10 kont, których nie możesz przegapić
Zbrodnia i kara: spotkanie z Markiem Krajewskim

Mogłabym tłumaczyć się tym, że nie mam ostatnio czasu na prowadzenie bloga, ale przecież nie o czas tu idzie. Ostatecznie najwięcej mają go nie ci, którzy nic nie robią, ale ci najlepiej zorganizowani. A ja, państwo kochani, do tych ostatnich nigdy nie należałam i nie zapowiada się raczej na zmiany w owej kwestii. Cały mój potencjał kreatywny ładuję w pracę i tam właśnie każdego popołudnia zostawiam mózg i wolę życia. Do domu wracam, aby intelektualnie umrzeć, w agonii dokonać żywota w towarzystwie Foxa Muldera i Dany Scully. To właśnie moje nowe guilty pleasure, odkąd skończyłam z „CSI: Miami” i nie zostało mi już nic innego, tylko sięgnąć po „X-files”. Ostatecznie przecież trzeba zabijać jakoś czas, a gdyby nie seriale, musiałabym chyba wyjść z domu, przez czym broni się każda komórka mojego ciała.

Pominę więc część, w której się tłumaczę i przejdę do meritum: chociaż rozgrzebałam byłam dziesiątki tekstów, które spoczywają obecnie w czeluściach WordPressa, nie dojrzałam jeszcze do pisania zakończeń. Puenty unikają mnie ostatnio, z trudem znajduję słowa pożegnań. Być może dlatego, że (wciąż tak zaskakująca) dorosłość uświadamia mi niedobór niepodważalnych wyjaśnień i w jakiś sposób odbiera pewność rzeczy – wydawałoby się – ustalonych.

Dzięki bogom wciąż wiem, jak używać zbyt trudnych słów i jak sprawiać wrażenie.

***

1. Zastanawiacie się czasami, jak kręci się te wszystkie sceny erotyczne w hollywoodzkich filmach, czy po prostu udajecie, że wierzycie w to, że seks naprawdę tak wygląda? Przeczytajcie ten wielce interesujący artykuł na Mashable, w którym wymienione jest 8 intrygujących obiektów, z których korzysta się na planie.


2. Adele is back! Po raz pierwszy usłyszałam jej głos, kiedy byłam zakochana do szaleństwa: „Tired” kojarzy mi się z końcówką pierwszego roku studiów, zapachem bzu za oknem, bezgraniczną ufnością w to, że nigdy nie spotka mnie już nic złego. Ja się oczywiście okrutnie myliłam, ale Adele czas przyniósł dobre zmiany: po latach dojrzała i tę dojrzałość słychać w jej głosie, pełnym i w pełni rozwiniętym. Zachwycająca już wcześniej, 27-letnia Adele jest artystką świadomą i ukształtowaną. A klip do tej nowej perełki nakręcił jej nie kto inny, a sam Xavier Dolan. Warto.


3. Kolekcja H&M X Balmain na Instagramie. Niezależnie od tego, czy 5 listopada będziecie przepychać się w kolejce po upragnioną marynarkę czy też olejecie sprawę i stwierdzicie, że są pewne granice – warto zobaczyć, co Olivier Rousteing przygotował dla najpopularniejszej bodajże sieciówki na świecie. Możecie tymi fotkami osłodzić gorycz informacji o Rafie Simonsie opuszczającym Diora. I nawet mi nie mówcie, że to nie jest ważna wiadomość.

Zrzut ekranu 2015-10-24 19.59.38


4. Myślicie sobie, że nasi politycy są obciachowi? Macie rację. Ale jak zawsze powtarzam, mogło być gorzej – ostatecznie Włosi wybrali sobie alfonsa na premiera. A ten magiczny link z plakatami wyborczymi rodem z bałkańskiej ziemi odsłoni przed Wami bogactwo politycznej fantazji, jakiej nad Wisłą nie znajdzieci. I może to i lepiej. Taki rzeczy tylko w Bułgarii.

Głosuję na kandydata z mieczem! Właśnie takich ludzi nam potrzeba!

224503_900 (1)


5. Fabjulus, moje wielkie blogowe zakochanie, jest synestetką. I powiem Wam, że takiego tekstu jeszcze w sieci nie czytałam: Julia tłumaczy, jak postrzega rzeczywistość z tą unikatową cechą i jakie kolory mają liczby. A jeśli już jesteście na jej blogu, poczytajcie też, jak to jest, pójść do łóżka z ideałem oraz jakie rzeczy sprawiają, że autorka jest świrem. Bo z jednej strony napisane to jest doskonale, a z drugiej – może się zdarzyć, że czytając o przygodach rozmaitych Halinek i Andżejów popłaczecie się ze śmiechu. Ja się popłakałam.


6. Skoro już mówimy o blogach, odwiedźcie też Volanta – powie Wam, jak rozpoznać „tego jedynego” i wytłumaczy, co to znaczy „odpowiedni facet”. Volant jest z mojego punktu widzenia chyba jedynym facetem w blogosferze, który ma jakieś pojęcie o tym, jak najprawdę funkcjonuje kobieta i o co chodzi w związkach, a do tego potrafi o tym pisać. Nie to, że zawsze się z nim zgadzam, bo czasami zdarza mi się przekornie zaprotestować, ale w wiekszości przypadków wcześniej czy później zdaję sobie sprawę, że po prostu pewnych rzeczy wolę nie przyjmować do wiadomości. Tak że tego, Volant ma zazwyczaj jednak rację. Nawet jeśli trudno Wam mu ją przyznać i upieracie się, że Was to nie dotyczy.


7. Lubicie Disney’a? Na pewno lubicie. W końcu Was wychował. Jeść też na pewno lubicie, bo jedyna osoba z tych mi znanych, która nie lubi jeść, to Aśka, a ona – jak możecie wywnioskować z jej bloga – taka całkiem normalna to znowu nie jest (kocham Cię, Asia). Ale poza Aśką wszyscy lubią jeść, a jak już jeść, to coś ładnego. Rodem z Disney’a. Na blogu Gruszka z fartuszka znajdziecie kozackie przepisy na desery inspirowane Waszymi ukochanymi bajkami. Który wygląda najsmaczniej?

1


8. Justyna Sekuła jest dowodem na to, że określona z góry tematyka bloga jest świetnym rozwiązaniem: With Love to góry, folklor, trochę magii i sporo poczucia humoru, a wszystko to napisane świetnym językiem, żywo i z zacięciem literackim. Trzeba czytać. Zwłaszcza wtedy, kiedy Justyna bierze się za bary z etnografią i analizuje zjawisko samobójstwa w kulturze ludowej rejonu Beskidów. Solidna dawka mrocznej wiedzy – w sam raz na Halloween!


9. Gorącym nazwiskiem ostatnich tygodni jest w blogosferze Ula Łupińska, czyli Pani Korektor. Na jej blogu znajdziecie solidną porcję merytorycznych informacji dotyczących nie tylko samej korekty, ale także zawodu korektora. Ula podrzuci Wam również użyteczne narzędzia, dzięki którym wyelimiujecie wiele błędów pojawiających się w Waszych tekstach. Polecam!


10. Swing i taniec uliczny. Czy to się da pogodzić? Jasne, że się da. Wystarczy tylko mieć niesamowite umiejętności, poczucie rytmu, ciało z gumy i świetnego partnera. Ale jak już się to wszystko ma, to jest z górki.

.
 

Magia czasu, magia obrazu: Instagram w teorii i praktyce + 10 kont, których nie możesz przegapić
Zbrodnia i kara: spotkanie z Markiem Krajewskim