Must have #1. Instagram: zakupowy niezbędnik blogerki lifestyle'owej
Szorty kulturalne #32: niespodzianki i rozczarowania na 16. MFF Nowe Horyzonty

Wydaje się, że do świąt jeszcze sporo czasu, ale właśnie: wydaje się. Te kilka ostatnich tygodni miną błyskawicznie i ani się obejrzyjcie, a już będziecie ubierać choinkę. A przecież po drodze jeszcze mikołajki!

Wybór odpowiedniego prezentu dla bliskiej (lub nieco dalszej) osoby nie musi ani przysparzać nerwów ani odbywać się w stresującej atmosferze na dzień przed jego wręczeniem. Co więcej - nie musi także rujnować portfela. Moja rada? Siądź wygodnie w fotelu, przejrzyj moją listę wświątecznych propozycji posegregowanych według zainteresowań i podejmij najlepszą decyzję. A może coś spodoba Ci się na tyle, że zrobić prezent... samemu sobie?

 

SPIS TREŚCI:

  1. Dla mola książkowego
  2. Dla maniaka filmów i festiwali filmowych
  3. Dla osoby z OCD
  4. Dla szalonego naukowca
  5. Dla domatora - socjopaty
  6. Dla łasucha
  7. Dla miłośnika zwierząt i przyrody
  8. Dla podróżnika
  9. Dla urządzających mieszkanie
  10. Dla wielce stylowych ludzi

5. Dla domatora – socjopaty

Przygotowałam kiedyś wpis z listą prezentów dla ludzi, którzy gardzą wychodzeniem z domu, ale jeśli wciąż brakuje Ci pomysłu, to może tutaj znajdziesz coś wyjątkowego. Jak na przykład wymowna wycieraczka, która już na wstępie ustawi gości do pionu i pokaże im, gdzie ich miejsce lub gustowne śpiochy, tzw. onesie do wspólnego zalegiwania na kanapie?

Fanów technologii zachwycą urządzenia: elektryczna podstawka trzymająca kubek w cieple oraz przenośna lodóweczka na USB na biurko, w której mieści się puszka napoju. Sama bym takie chciała.

untitled-design-1

śpiochy, wycieraczka: Bonami (30 zł w prezencie – kliknij link!) | podgrzewacz | lodóweczka

Pyszna herbata to prezent uniwersalny, chociaż osoby, które spędzają w domu wiele czasu, na pewno docenią ją bardziej. Ja doceniam. Chociaż sama nie przywiązuję specjalnej uwagi do kubków i filiżanek, to nie wyobrażam sobie życie bez porcelanowego czajniczka. 

Chociaż na co dzień nie pijam kawy, to nie wyobrażam sobie nie mieć w domu kawiarki lub prasy francuskiej – ekspres nie jest mi specjalnie potrzebny, ale nie wypiłabym chyba kawy „plujki” z fusami na dole. Sięgam po kofeinę tak rzadko, że nie oszczędzam nigdy na kawie – jeśli już mam się tym delektować, to niech będzie czym! 

Kubki Mighty Mug z Cofeedesku to mój nowy zakupowy cel – dzięki specjalnej przyssawce na dole nie przewracają się po potrąceniu czy wstrząsie blatu. Nigdy więcej rozlanej kawy! Obejrzyj to video.

Posiadający wannę domator z pewnością doceni pachnące sole kąpielowe i olejki, kule i inne gadżety uprzyjemniające namaczanie. Zestaw eleganckich kosmetyków to praktyczny i stylowy prezent.

Nieco droższym prezentem jest legowisko – takie kosmiczne, w kształcie księżyca albo Totoro. Ładna poduszka jednak także przypadnie do serca każdemu, kto lubi drzemki w zaciszu własnego mieszkania. A jeśli domator musi opuścić dom? Genialna poduszka „struś” pozwoli odizolować się od otoczenia nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach. 

Nie wiem, jak inni domatorzy, ale ja uwielbiam świece zapachowe i ogólnie lubię, kiedy mi na chacie ładnie pachnie. Świece, jak te kultowej marki Dyptique lub dyfuzory zapachowe to świetny sposób żeby zbudować przyjemny klimat. Dla tych, którzy dom muszą opuścić, niezawodna marka Demeter przygotowała szalone zapachy: ogień w kominku, świeże pranie, czystą pościel i… święta.

W domu liczy się przede wszystkim komfort i wygoda: ciepły, miękki koc, wygodny dresik, pidżama, kapcie, szlafrok i tego typu gadżety to wręcz podstawa funkcjonowania. Nie ma tu miejsca na kompromisy!

A jeśli idzie o socjopatów, psychopatów i innych dziwnych ludzi… niewiele rzeczy tak mnie ostatnimi czasy zachwyciło, jak te groteskowe świecie PyroPet Kisa, które podczas spalania odsłaniają metalowy szkielet z małą czaszunią. Czyż nie urocze?

O książce „Calm” przeczytasz więcej u Asi – zobacz, jak ona obłędnie wygląda w środku (książka, nie Asia)!

Must have #1. Instagram: zakupowy niezbędnik blogerki lifestyle'owej
Szorty kulturalne #32: niespodzianki i rozczarowania na 16. MFF Nowe Horyzonty