To nie był dobry rok, ale pamiętam gorsze
Szorty kulturalne #33: filmy i emocje z 7. American Film Festival

Sylwester z „Jedynką” albo Polsatem?  Nigdy więcej. Jeśli w tym roku zdecydowaliście, podobnie jak ja, żeby w tę wyjątkową, magiczną noc zgnić samotnie w domu zamiast oddawać się uciechom w towarzystwie znajomych, zachęcam do starannego ułożenia filmowej playlisty. Sylwestrowy maraton filmowy to nie tylko świetna okazja na nadrobienie ważnych zaległości, ale także angażująca i rozwijająca rozrywka, od której nikogo następnego dnia nie będzie bolał łeb. 

Nie odmawiajcie sobie jednak wszystkiego: zaopatrzcie się w przegryzki i duży zapas pysznych rzeczy i nagotujcie sobie wielki garnek rosołu na Nowy Rok: po wrzuceniu do sieci zdjęć tłustego, parującego rosołku prawdopodobnie doprowadzicie do płaczu dziesiątki skacowanych znajomych, co może nie jest humanitarne, ale za to jakże zabawne. Pamiętajcie tylko, że jeśli decydujecie się na maraton solo, lepiej odpuścić sobie spożycie procentów: nie ma chyba nic bardziej smutnego niż picie solo. Udanej zabawy!

***

Wszystkie sugerowane poniżej filmy dostępne są w sieci LEGALNIE i ZA DARMO. Starałam się wybierać je tak, aby nie była potrzebna żadna rejestracja, jednak w kilku przypadkach okazało się to niemożliwe. Zachęcam Was mocno do założenia konta i rejestracji na MUBI: co miesiąc znajdziecie tam 30 filmów, o których prawdopodobnie wcześniej nie słyszeliście. Ta ambitna i niszowa selekcja dostępna jest w cenie 20 zł miesięcznie (codziennie pojawia się 1 nowy film i 1 znika), jednak po rejestracji z tego linka otrzymanie 30 dni za free. Niestety, aby do tego doszło, musicie podpiąć kartę płatniczą pod konto i pamiętać, żeby w razie rezygnacji odpiąć ją po 30 dniach. Możecie jednak także zaprosić swoich znajomych do dołączenia do serwisu: każda zarejestrowana osoba, która uruchomi darmową subskrypcję to dodatkowe 30 bezpłatnych dni dla Was!

Większość propozycji pochodzi z polskiego portalu Vod.pl – są dostępne bez rejestracji, całkowicie za free. I nie, to nie jest wpis sponsorowany. Oni mają po prostu świetną selekcję.

Jeśli natomiast zarejestrujecie się dziś do północy na Chili.tv i w zakładkę z promocjami wpiszecie kod 2FILMYDLACIEBIE, otrzymacie 30 do dowolnego wykorzystania na filmy z tej sekcji do końca roku 2017. 

Osoby niewidome i niedosłyszące znajdą coś dla siebie w serwisie Adapter, oferującym szereg udogodnień dla niepełnosprawnych. Również bezpłatnie i bez rejestracji. 

Zachęcam Was też do samodzielnego eksplorowania zasobów portalu Open Culture. Znajdziecie tu tysiące (jeśli nie miliony perełek): muzykę, filmy, e-booki i wiele innych. A jeśli interesuje Was animacja krótkometrażowa, polecam całonocne buszowanie na Vimeo – są tam setki wspaniałych filmów w pięknej jakości i lepsza selekcja niż na YouTube. 

Na fanów kina rosyjskiego czeka ten skarbiec (wszystko z angielskimi napisami!) – szukajcie, a znajdziecie!

Sama oglądam jeszcze filmy na Netflixie oraz na HBO Go, jednak te platformy, z uwagi na to, że są w 100% płatne, traktuję jedynie jako dodatek. Zachęcam Was jednak do przeszukania portali podlinkowanych w poniższej selekcji oraz do pozostawienia własnych sugestii. Jeśli znacie miejsca w sieci, gdzie można LEGALNIE (wszelkie szemrane platformy publikujące filmy bez licencji momentalnie wylatują) obejrzeć coś ciekawego za darmo lub niewielką opłatą, dajcie koniecznie znać. Podzielcie się swoimi filmowymi zestawami na sylwestrową noc!

1. Wieczór z Woodym Allenem

Macie do nadrobienia filmy Woody’ego? Ja też. Któż nie ma! Chociaż reżyser ma równie wielko grono fanów, co przeciwników, to jednak zwłaszcza jego starszym tytułom nie można odmówić uroku. Poniżej znajdziecie przegląd filmów z lat 1994 – 2011 (nowsze pozycje dostępne są odpłatnie). 

2. Ku refleksji…

Jeśli macie ochotę na ciepłe, lekkie kino (niekoniecznie o lekkich sprawach), które wzruszy Was i pozytywnie nastroi do świata, odpalcie poniższy pakiet. „Imagine” to niezwykle sensualna w formie historia nauczyciela, który uczy swoich niewidomych podopiecznych, jak poruszać się bez laski. Gwarantuję, że poczujecie na skórze portugalskie słońce! „Vincent chce nad morze” z kolei to propozycja, która przypadnie do gustu fanom „Nietykalnych”. Moją recenzję znajdziecie tutaj

Dla równowagi, żeby się nie zrobiło przypadkiem za słodko, podrzucam niezawodny „Dzień świra”. W końcu żyjemy w Polsce. Trzeba być twardym!

… i do śmiechu

Najlepsze komedie to te sprawdzone, a „Chłopaki nie płaczą” i „Rejs” nie zawodzą nigdy. Lata temu uśmiałam się w kinie na „To nie tak, jak myślisz, kotku”, ale przyznam, że trochę się boję obejrzeć ten film ponownie – być może wcale nie jest aż taki śmieszny, ja mi się wydawało?

3. Strasznie i klimatycznie…

A może lubicie się bać? Gdyby nie to, że – takie mam wrażenie – oglądałam już wszystkie horrory świata, sama zdecydowałabym się na noc grozy. Ze swojej strony polecam Wam zwłaszcza moje ukochane „Pozwól mi wejść” (szwedzki oryginał, nie tę amerykańską badziewną podróbę), piękną i poruszającą opowieść o inności i samotności z małą wampirzycą w roli głównej. 

… czy mroczne i pełne akcji?

Pierwszy film Refna? A może „Internal Affairs”, film, którego remake’em jest „Infiltracja”? A jeśli nie, to być może „Kartel” Johnniego To, jednego z ulubionych reżyserów Quentina Tarantino (po tym filmie nie dostrzeżecie związku, ale to wciąż kawał dobrego kina)?

4. Niezależnie i ambitnie

Co najzabawniejsze, to właśnie takich filmów można znaleźć w sieci najwięcej. Korzystajcie z tego! Na Vod.pl możecie znaleźć w zasadzie przegląd programów znanych festiwali filmowych ostatnich lat i ogromna część tych tytułów jest dostępna bezpłatnie. Ja ze swojej strony gorąco polecam mojego ukochanego „Kła” Lanthimosa (twórca także niedawnego „Lobstera”) i „Borgmana (tutaj moje wrażenia po seansie), a sama najpewniej wybiorę „Trudno być Bogiem” Germana. 

Na prawdziwych twardzieli czeka Diaz – „Melancholia” trwa 7,5 godziny, więc w sam raz na długą sylwestrową noc. Jeśli jednak nie czujecie się na to gotowi, to może „Do szpiku kości”, pierwszy i jedyny film, w którym Jennifer Lawrence okazała jakikolwiek talent aktorski wart zainteresowania? Poza tym, jak widać, bogactwo: kino rosyjskie, greckie, rumuńskie, skandynawskie, Bela Tarr, Aleksander Sokurow, Bruno Dumont, no po prostu same gwiazdy. Warto!

5. Hollywood!

O te tytuły, sygnowane nazwiskami wielkich reżyserów i wszystkim znanych gwiazd kina, w darmowej dystrybucji najtrudniej, jednak coś się znalazło, o ile, oczywiście, już tego nie widzieliście. Ze swojej strony gorąco polecam nadrobić „Aviatora”, bo to jedna z najlepszych ról w karierze Leonardo, a sama złapię się chyba za „Adaptację”, której jeszcze nie widziałam. Wszyscy mówią, że genialna. Fani prozy Doris Lessing powinni zwrócić natomiast uwagę na „Idealne matki” – film powstał na podstawie opowiadania „Dwie kobiety” jej autorstwa. 

6. Binge-watchig

Pamiętajcie również, że serial „Miasteczko South Park” jest dostępny w sieci w całości na oficjalnej stronie – odcinki poprzedzają reklamy, ale poza tym nie ma żadnych haczyków. Jeśli więc macie ochotę na binge-watching, to propozycja idealna dla Was. No i nie zapominajcie, że w bezpłatnie możecie obejrzeć także najlepszy bodajże w historii polski serial – „Artystów”!

PS – jeśli uda mi się coś jeszcze znaleźć, to będę na bieżąco poprawiać ten tekst, więc zajrzyjcie do niego jeszcze raz przed samym seansem! 

To nie był dobry rok, ale pamiętam gorsze
Szorty kulturalne #33: filmy i emocje z 7. American Film Festival