W ciągu 5 dni październikowego American Film Festival we Wrocławiu udało mi się obejrzeć 21 filmów: chociaż skupiałam się przede wszystkim – jak zwykle – na zdobywcach największych światowych nagród i selekcji z zagranicznych festiwali filmowych, znalazłam chwilę czasu na nadrobienie ważnych filmowych zaległości. AFF trafił na moją listę ulubionych imprez o tej tematyce w Polsce – chociaż martwi koniecznością wczesnego wstawania i sterczenia w kolejkach po wejściówki, to jednak nie wykańcza psychicznie tak bardzo, jak tętniący emocjami i szczelnie wypełniony ludźmi MFF Nowe Horyzonty. Polecam gorąco wszystkim, którzy chcą mieć pewność, że zaliczą przed rozdaniem Oscarów przynajmniej większość nominowanych tytułów: prezentowane tu obrazy są w większości bardzo przystępne pod względem formalnym, nie wymagają od widza hermetycznej wiedzy, a program pozwala zarówno na doznanie wielkich emocji jak i chwile odprężenia oraz dobrej zabawy. 

Na AFF nie udało mi się obejrzeć jedynie „Zwierząt nocy” Toma Forda, ale nic straconego: film wciąż widnieje jeszcze w repertuarze kin studyjnych. Z 21 filmów nominowanych w tym roku do Złotej Palmy zaliczyłam póki co 13 i mam nadzieję, że ta liczba wkrótce znacząco wzrośnie. 

Poprzedni1 of 21Następny

Paterson (reż. Jim Jarmusch, 2016) – 9/10 ♥

Nominacje: Złota Palma (konkurs główny), Nagroda Gotham (najlepszy film fabularny, najlepszy aktor, najlepszy scenariusz)

Chociaż do gustu przypadło mi naprawdę sporo filmów z listy nominowanych w tym roku w Cannes, to jednak „Paterson” jest moją osobistą Złotą Palmą. W świecie Jarmuscha każdy jest tym razem poetą: proza codziennego życia już dawno nie była w kinie tak ujmująca i kojąca. 

97477417paterson-culture-xlarge_transwmpl-jpdv5emzzkofeuphbp_rh5meld3xmjahlzgqk0

Tytułowy bohater, Paterson (Adam Driver) z miasta Paterson w stanie New Jersey, jest kierowcą miejskiego autobusu. Prowadzi regularny, żeby nie powiedzieć monotonny tryb życia, dzieląc swój czas między pracę, pisanie wierszy oraz chwile spędzane z żoną. Ta sielanka trwa, aż… a nie. Trwa cały czas, zakłócana jedynie drobnymi komplikacjami: nie ma tu wielkich dramatów, nagłych zwrotów akcji, prób charakteru i trudnych decyzji. I to właśnie przesądza o mocy tego obrazu, który wielu już okrzyknęło jeśli nie najlepszym, to przynajmniej jednym z najlepszych w dorobku reżysera.

Głównego bohatera widz śledzi niemal na każdym kroku, towarzysząc mu przez pełny tydzień. Całkiem zwyczajny tydzień, warto dodać; każdego niemal dnia Paterson budzi się koło pięknej Laury (Golshifteh Farahani), delikatnie wyplątuje z jej objęć, na moment przed odpaleniem silnika służbowego pojazdu notuje kilka poetyckich fraz w swoim notesie, wymienia parę uwag z kolegą, a po pracy wraca do swojej kochającej partnerki, wyprowadza buldoga Marvina i wypija piwo w pobliskim pubie. Jego spokoju nie zakłóca dramatyczny finał kłótni innych bywalców lokalu, której jest świadkiem ani zakręcona jak korkociąg i bezustannie poszukująca nowych form artystycznego wyrazu żona, piekąca biało-czarne babeczki, grająca na czarno-białej gitarze i malująca wszystkie elementy wystroju mieszkania w biało-czarne wzory.  

Ten kameralny mikrokosmos przepełniony jest poezją, nie tylko spisywaną w notatniku Patersona, ale i anektującą rozmowy z przypadkowo spotkanymi ludźmi. Padające to tu, to tam pojedyncze frazy przywodzą na myśl wiersza Franka O’Hary (chociaż nie znam się zupełnie na amerykańskiej poezji, odsyłam do tego wiersza, który przypomniał mi się w trakcie seansu) i wzruszają wrażliwością na świat oraz intymnością wyrażanych emocji. Poezja objawia się także w konstrukcji „Patersona”, który przez repetytywność zachowań w ciągu kolejnych dni wybrzmiewa nieco jak liryczna piosenka z powtarzającym się refrenem: reżyser przyznaje, że fascynuje go powtarzalność i wariacje, zatem każdy kolejny dzień tygodnia miał być w założeniu zmodyfikowaną wersją poprzedniego. 

TRAILER

 

Czy wiesz, że…

… autorem wierszy, które pisze w filmie Paterson, jest Ron Padgett, przedstawiciel generacji bitników. Nawiązań poetyckich jest tu więcej: w kilku scenach Paterson i jego rozmówcy przywołują poemat – nomen omen – „Paterson” Williama Carlosa Williamsa, który pochodził właśnie z tego miasta. Postawa głównego bohatera, który traktuje swoją twórczość w sposób bardzo osobisty i dzieli się nią tylko z ukochaną żoną, inspirowana jest natomiast – jak twierdzi reżyser – wypowiedzią wspomnianego Franka O’Hary: “Write a poem to one other person. Don’t write it to the world. Write it as if you’re writing a letter or a note” („Pisz wiersz do jednej osoby. Nie pisz go do całego świata. Pisz tak, jakbyś pisał list”). 

… w początkowej wersji scenariusza Marvin był Jack Russel Terrierem, jednak nie wyglądałoby to przekonująco, gdyby niespełna 10-kilogramowy pies był w stanie ciągnąć za sobą prawie 2-metrowego Adama Drivera (Driver ma 1,89 cm wzrostu). Pies zmienił więc rasę na ponad dwukrotnie cięższego i bardziej masywnego buldoga angielskiego (w rolę wcieliła się suczka Nellie, która zmarła 2 miesiące po zakończeniu zdjeć do filmu). 

… podczas jednej ze scen rozgrywających się w autobusie kamera rejestruje rozmowę dwojga młodych ludzi, dyskutujących o Giuseppe’em Ciancabilli, włoskim anarchiście i jego powiązaniach ze spiskiem mającym na celu zabójstwo króla Umberto II. Ciancabilla pod koniec XIX wieku wyemigrował do USA i osiadł w Paterson, znanym między innymi także jako azylu dla włoskich uchodźców, którzy zmuszeni byli opuścić ojczyznę z powodu powiązań z anarchizmem. Dziewczyna, która opowiada historię, to Kara Hayward, a słucha jej Jared Gilman – fani „Moonrise Kingdom” znają tę parę bardzo dobrze jako odtwórców głównych ról; podczas konferencji prasowej w Cannes Jarmusch przyznał, że jest wielkim fanem Wesa Andersona (zwłaszcza jego najnowszej twórczości) i polubił ten duet tak bardzo, że zaoferował starszym już o kilka lat aktorom mały epizod w „Patersonie”. 

źródło 1, źródło 2, źródło 3, źródło 4


Poprzedni1 of 21Następny
Domowy maraton filmowy, czyli co można obejrzeć w sieci za darmo i legalnie
Szorty kulturalne #32: niespodzianki i rozczarowania na 16. MFF Nowe Horyzonty