Kim jest BoJack Horseman?
Pokaż kły! Filmy o wampirach, które musisz obejrzeć

Okresy intelektualnego przestoju oznaczają w moim wypadku zawsze redukcję liczby czytanych książek i oglądanych porządnych fimów na rzecz kina klasy B i lekkich seriali. Z tymi cięższymi w odbiorze mam problem: są równie dobre jak naprawdę porządne filmy, ale zabierają po prostu trochę zbyt wiele cennego czasu. Inna sprawa, że szybko opada ze mnie napięcie i nie jestem w stanie czekać z zainteresowaniem rok czy nawet dłużej na kolejny sezon opowieści. Z tego powodu lubię procedurale, które nie wymagają uważnego śledzenia fabuły, chętnie sięgam też po zakończone już produkcje. Kiedy mam do wyboru – obejrzeć nowy sezon lubianego serialu lub zacząć coś zupełnie nowego, częściej wybieram nowości. 

Chyba nienajlepiej świadczy to o stałości moich uczuć. Wiele natomiast wyjaśnia.

Jeśli szukacie na lato czegoś lekkiego, przyjemnego i stosunkowo nowego (lub naprawdę nowego, udostepnionego w sieci w ciągu ostatnich tygodni), skorzystajcie z moich poleceń. Skorzystajcie z nich również, jeśli chcecie wiedzieć czego nie oglądać, bo i takie pozycje znalazły się na tej liście. Wszystkie seriale możecie obejrzeć na Netflixie

Na Filmwebie znajdziecie mnie tutaj.

Poprzedni1 z 8Następny

1. Lovesick (aka Scrotal Recall) – 8/10

Lovesick - seriale na lato - tattwa

młodzi, piękni, nieprzebadani; do czasu!

Dałam się namówić na obejrzenie i nie żałuję: to było kilka godzin naprawdę przyzwoitej rozrywki z ładnymi, brytyjskimi akcentami. „Lovesick”, historia młodego chłopaka, który musi poinformować wszystkie swoje dawne partnerki seksualne o fakcie bycia nosicielem chlamydii, nie jest tym, co zapowiada opis. Co to oznacza? Ano tyle, że ten serial ani nie zawiera przaśnego, wulgarnego poczucia humoru w amerykańskim stylu (sorry, fani pierdzenia, kopania w jądra i żartów z rozwolnieniem w tle, nic z tego) ani nie jest o seryjnym uwodzicielu. Chociaż główny bohater jest dość młody (gdzieś pomiędzy 20 a 30 rokiem życia, raczej bliżej środka), każdy odcinek opowiada historię innej dziewczyny, a odcinków jest 14, to Dylanowi można raczej zarzucić nadmierną kochliwość niż cynizm. Rozbrajająco naiwny blondasek niemal za każdym razem ma nadzieję, że następna dziewczyna będzie już tą ostatnią: może właśnie dlatego ogląda się „Lovesick” z taką przyjemnością?

Bo przyjemność jest tu niewątpliwa: w kolejnych odcinkach retrospekcje mieszają się z teraźniejszością, kolejne kandydatki na panią Dylanową dostają swój czas ekranowy, a w międzyczasie toczy się normalne, teraźniejsze życie, w którym główny bohater także zmaga się z problemami sercowymi. Nie oszukujmy się: to nie jest produkcja wybitna, ba – nie jest nawet przesadnie ważna, ale po prostu wdzięczna, niegłupia i dobrze dawkuje humor, powagę oraz momenty wzruszenia. Co więcej, chociaż prostolinijna, nie bywa tania, a to w przypadku komedii (czy na pewno?) z romansem w tle jest ogromnym komplementem. 

Lovesick - seriale na lato - tattwa

Gdybym miała znaleźć jedno słowo na określenie całego serialu, byłby to właśnie „prostolinijny” lub lepiej – „bezpretensjonalny”. Z niesamowitą lekkością twórcy opowiadają prostą w zasadzie historię, nie siląc się ani na zbyt daleko idące wnioski ani na niepotrzebne głębie. Bohaterami „Lovesick” są zwykli ludzie ze zwykłym życiem: trójka przyjaciół wynajmujących wspólnie dom, szukających miłości, dojrzewa powoli do ułożenia sobie życia i do odpowiedzialności. Ten serial nie zmieni Waszego spojrzenia na świat, nie wstrząśnie Wami i raczej nie trafi nigdy na półkę z kultowymi pozycjami. Ale jest w nim jednak coś, co sprawia, że trudno przestać oglądać, a w finale chce się jeszcze więcej. Polecam.

TRAILER

Poprzedni1 z 8Następny
Kim jest BoJack Horseman?
Pokaż kły! Filmy o wampirach, które musisz obejrzeć