Wygrzebki #48: jednorożce, magiczne krainy i pastelowe włosy
10 polskich filmów, które powinieneś nadrobić

Kilka dni temu wróciłam (półżywa) z Nowych Horyzontów i w pocie czoła pracuję nie tylko nad nadrobieniem życiowych i zawodowych zaległości, ale także nad nowym tekstem podsumowującym wyjazd. Chociaż nie, w sumie to nieprawda, przecież całą niedzielę spędziłam na jedzeniu, a dzisiaj wybrałam się jeszcze na doroczny Festiwal Pierogów na krakowskim rynku. Wiecie, jak smakuje pieróg z żurkiem w środku? No. A ja, na ten przykład, już wiem.

Niczego nie żałuję.

Tymczasem podrzucam Wam kilka interesujących wygrzebków z sieci do porannej kawy, tym razem bez motywu przewodniego – jeśli to dla Was za mało i chcielibyście codziennie raczyć się ciekawostkami niezależnie od godziny, a także podzielić się własnymi wykopaliskami z innymi dziećmi, zapraszam do mojej nowej grupy na Facebooku. Do zobaczenia!

Dobre linki: chips z marakui Łukasza Najdera, Jim Carrey i flamingi

1. Jeśli planujecie wybrać się do Krakowa, a nie chcecie dać się złapać w turystyczną pułapkę z kiepskim jedzeniem i za drogimi w stosunku do jakości cenami, odwiedźcie Sababa Coctail Club na ul. Szerokiej, otwarty w ubiegłym roku lokal ze świetnymi drinkami. Ja sama dowiedziałam się o nim z tekstu Ani, a po odwiedzinach przyznaję, że to naprawdę świetne, klimatyczne miejsce, w którym miło spędza się czas.

2. Zastanawialiście się może ostatnio, co stało się z Jimem Carreyem? Aktor zniknął z ekranów na kilka lat i niedawno ujawnił, że z powodów osobistych zajął się… malarstwem, które pomogło mu poradzić sobie z depresją. Więcej na ten temat możecie przeczytać tutaj (w wersji polskiej tutaj), ale zacznijcie od obejrzenia poniższego filmu: 

3. Jeszcze możecie pomóc: świetny prokobiecy magazyn „Girl’s Room” przechodzi trudne chwile i potrzebuje środków, żeby przetrwać na rynku. Czasu nie zostało wiele, a trzeba zebrać jeszcze sporo pieniędzy. Warto zaangażować się w ten projekt, jeśli chcemy, żeby dorastające w tym momencie pokolenie mogło czerpać swoją wiedzę o seksualności i prawach kobiet z kompetentnych źródeł.

Link do zbiórki znajdziecie tutaj. Wpłaćcie, ile możecie i nie zniechęcajcie się na pozór wysokimi kwotami w stosunku do ceny samego magazynu: przeczytajcie o celach i misji „Girl’s Room” i zastanówcie się, czy sprawa naprawdę nie jest tego warta.

Część nakładu zawsze przekazujemy do ośrodków kultury, głównie w mniejszych miastach, co wiąże się z naszą misją, aby poszerzać wiedzę – zwłaszcza młodych dziewczyn – na temat seksualności.

4. Lubicie flamingi? To wybornie. Na Bonami możecie znaleźć sporo fajnych flamingowych gadżetów – jeśli dokonacie pierwszego zakupu, wchodząc na stronę z mojego linka, otrzymam w prezencie 30 zł na zakupy. Po zarejestrowaniu się Wy też możecie w ten sposób zdobywać środki na swoje wydatki!

Dobre linki: chips z marakui Łukasza Najdera, Jim Carrey i flamingi

1. Zestaw 6 spinaczy NPW Flamingo Paper Clips | 2. Lekka narzuta z prześcieradłem i poszewkami na poduszki Flamingo Mint, 200×235 cm | 3. Słój na lemoniadę z pojemnikiem na lód Unimasa Flamingo, 3,5 l

Dobre linki: chips z marakui Łukasza Najdera, Jim Carrey i flamingi

4. Girlanda świetlna Talking Tables Flamingo, dł. 1,25 m | 5. Dzwonek rowerowy Rex London Flamingo Bay | 6. Zestaw 4 szklanek Unimasa Flamingo, 220 ml | 7. Pikowana narzuta z poszewkami na poduszki Flamingo Powder, 200×220 cm

5. Sezon festiwalowy w pełni: za nami między innymi Dwa Brzegi, Transatlantyk i Nowe Horyzonty, wciąż czekamy na Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, American Film Festival, Pięć Smaków i wiele innych. Tymczasem w sieci roi się od recenzji i pełnych wrażeń podsumowań – jest ich tyle, że nie ma szans, żeby przeczytać wszystkie. Przeczytajcie zatem przynajmniej ten tekst i dowiedzcie się, jak na Transatlantyku bawił się Łukasz Najder, oniemiały w zderzeniu z wielkim światem.

Oddawano się również i rozrywkom duchowym. Wykonywano selfiaki na tle ekranu, akceptowano połączenia telefoniczne i łączono się z ludźmi z Łodzi, a nawet drugiej półkuli, wysyłano esemesy i odczytywano je, aktualizowano Fejsbuka – tu lajk przy fotce z kreteńskich wakacji przyjaciółki, tam serduszko pod wezwaniem do protestu w sprawie SN, siam konstatacja natury uniwersalnej, powiedzmy, że o deszczu – urządzano spontaniczne debaty, wymieniano się przepisami kulinarnymi, rewelacjami o własnej rodzinie, plotami o Znanych i Lubianych. Na „Zwierzętach”, najnowszym filmie Grega Zglińskiego, widziałem faceta, który zdjął buty i refleksyjnie pocierał stopą o stopę.

Wygrzebki #48: jednorożce, magiczne krainy i pastelowe włosy
10 polskich filmów, które powinieneś nadrobić