Wygrzebki #69: Salvador Dali w VR, kanadyjski street art i klasyka z plastiku
11 kont, które warto śledzić w styczniu na Instagramie

Wygrzebki polecają się do porannej kawy! Poniżej znajdziecie garść ciekawostek, które umilą Wam jazdę autobusem do pracy, samotne śniadanie lub pozwolą odprężyć się w przerwie od pracy. Jeśli to dla Was za mało i chcielibyście codziennie raczyć się wygrzebkami niezależnie od godziny, a także podzielić się własnymi wykopaliskami z innymi dziećmi, zapraszam do mojej grupy na Facebooku

David Lynch był przez wiele lat moim ulubionym reżyserem – wielu z nas przerabia w życiu ten etap, dla jednych nigdy się on nie kończy. Ja sama porzuciłam Lyncha, kiedy poznałam von Triera, a tego z kolei zdradziłam z Greenawayem. Niczego nie żałuję, niczego się nie wstydzę, ostatecznie nie byłam nigdy miłośniczką Burtona, żeby pluć sobie teraz w brodę. Nie jestem oryginalna – zainteresowałam się twórczością Lyncha po obejrzeniu „Miasteczka Twin Peaks” (z którym przygodę zaczęłam, co dziwne, od „Twin Peaks: Fire Walk with Me”). Po latach cenię ten serial mocno, chociaż nie wszystkie filmy reżysera przypadły mi do gustu: największym rozczarowaniem była chyba boleśnie tandetna „Diuna” (chociaż czerwie pustyni, muszę przyznać, bardzo super) – do dziś nie mogę przeboleć, że Alejandro Jodorowsky nie zrealizował ostatecznie swojego opus magnum i zgadzam się z nim w ocenie ekranizacji autorstwa Lyncha (fragment filmu dokumentalnego „Jodorowsky’s Dune” – gorąco polecam!). 

David Lynch - tattwa

1. Być może David Lynch umieścił nas wszystkich w jednym ze swoich filmów, a my po prostu nie zdajemy sobie z tego sprawy? Upewnijcie się, czy na pewno Wasza rzeczywistość nie przypomina podejrzanie mocno scenariusza któregoś z lynchowskich klasyków dzięki tej liście

2. Lubicie Scooby’ego Doo? Nowa odsłona tej kultowej bajki nie każdemu przypadła do gustu, ale trzeba przyznać, że ukryte w niej smaczki naprawdę cieszą oko. Nawiązania do „Miasteczka Twin Peaks” pojawiają się w serialu kilkakrotnie i uważne oko fana na pewno je wyłapie. Poniżej jedno z najbardziej oczywistych odniesień:

3. „Blue Velvet” nigdy nie trafi na listę moich ulubionych filmów Lyncha, ale scena, w której Bob występuje przed grupą kompletnie obłąkanych przestępców do dźwięków „In Dreams” Roya Orbisona, na zawsze wbiła mi się w pamięć. Jeśli jednak jesteście fanami tej produkcji, przeczytajcie koniecznie ten artykuł – znajdziecie tu garść ciekawostek na temat filmu, który mocno namieszał w prywatnym i zawodowym życiu Isabelli Rossellini.

4. Serial „Miasteczko Twin Peaks” wywarł ogromny wpływ na współczesną kulturę nie tylko w rozumieniu telewizji czy nawet kina, ale także na modę. Sama znam wiele fanek stylu bohaterek tej produkcji i szczerze mówiąc – nie dziwię im się. 

Chyba najczęściej w dyskusji o twinpeaksowej modzie pojawiają się swetry – tych w dwóch pierwszych sezonach serialu pojawia się aż 118 (na różnych bohaterach). Zobaczcie wszystkie z nich uporządkowane pod względem atrakcyjności w tym rankingu!

5. Szukacie odjechanego gadżetu ze świata Twin Peaks? Zajrzyjcie na Etsy – znajdziecie tu pełno rzeczy ozdobionych motywami z serialu. Może namówię Was na talię kart tarota?


Wygrzebki #69: Salvador Dali w VR, kanadyjski street art i klasyka z plastiku
11 kont, które warto śledzić w styczniu na Instagramie