Podczas tegorocznej edycji Nowych Horyzontów obejrzałam sporo filmów, które do kin wchodzą dopiero teraz lub nawet za kilka miesięcy. Przyjrzyjcie im się - na pewno znajdziecie coś dla siebie!
9. Magiczna substancja we mnie (A Magical Substance Flows Into Me, reż. Jumana Manna, 2015) – 6/10
Interesująca pozycja dla osób zainteresowanych etnografią: „Magiczna substancja…” prowadzi widza przez zawiłą historię aż do samych korzeni tradycyjnej muzyki arabskiej i żydowskiej. Punktem wyjścia dla reżyserki i artystki Jumany Manny jest audycja zrealizowana w latach 30. przez Roberta Lachmanna, cenionego muzykologa pochodzenia niemiecko-żydowskiego, który po ucieczce z nazistowskich Niemiec na antenie radia prezentował słuchaczom w Jerozolimie muzykę palestyńską. Manna dociera do grup i społeczności związanych z tymi tradycyjnymi dźwiękami i wytrwale poszukuje osób, które wciąż są w stanie odtworzyć ludowe kompozycje za pomocą śpiewu i gry na – nierzadko zapomnianych – instrumentach.
W miejscu o tak skomplikowanej historii i napiętych stosunkach politycznych nawet muzyka może być tematem kontrowersyjnym. Dla zachodniego, zwłaszcza nieobytego z tym zagadnieniem, widza jednak tradycyjne semickie brzmienia brzmią dość jednorodnie i najczęściej uniemożliwiają dokonanie jasnych podziałów, separujących wpływy żydowskie od arabskich. Ponad kulturowymi różnicami tworzy się wspólna nadbudowa oparta na naturalnej ludzkiej potrzebie ekspresji, ludowych opowieściach, harmonii.