Poza rozum i jeszcze dalej: Grzegorz Gajek - "Ciemna strona Księżyca"
Ostatni człowiek na Ziemi: Peter Heller – "Gwiazdozbiór psa"

Witam serdecznie w kolejnej części serii „wydaj hajs z tattwą„, w której z dziką radością pomagam Wam rozwalić posiadane pieniądze na fajne rzeczy, które być może nie są Wam niezbędne do życia, ale na pewno sprawią ogromną radość. Nie wiem jak Wy, ale ja pracuję głównie po to, żeby sprawiać sobie radość. Bardzo dużo radości. Kiedy chodzi o uszczęśliwianie samej siebie, nie szczędzę środków. 

1. Szydełkowe zwierzaki

Taki szydełkowy zwierzaczek nie jest Wam kompletnie do niczego potrzebny. Ale wygląda tak uroczo! Uwaga – na Etsy można kupić przede wszystkim nie gotowe maskotki, ale wzory do samodzielnego wykonania ich na szydełku. 

Jeśli jednak zależy Wam na produkcie finalnym, poszukajcie dobrze wśród ofert lub zapytajcie bezpośrednio: być może uda Wam się zamówić już wyszydełkowanego triceratopsa lub lamę.

Rzeczy, wiście! Fajne rzeczy, które osłodzą Ci mroczne, zimne miesiące - tattwa

wzór na triceratopsa | wzór na liski | wzór na lamęmaskotka panda | wzór na jednorożca | wzór na pandę małą

2. Maskotki IKEA z serii SAGOSKATT

Tak brzydkie, że aż piękne. Zabawki z serii SAGOSKATT powstały na wzór autentycznych dziecięcych rysunków i regularnie goszczą w sklepach IKEA. Marka co roku organizuje konkurs rysunkowy i wybiera najciekawsze prace, które trafiają do sklepów w formie maskotek. 

W bieżącej kolekcji warto na pewno zwrócić uwagę na zdeformowanego pająka, jamnika ze skrzydełkami oraz liska, który zdaniem Lisich Spraw wygląda jak owoc zakazanego, kazirodczego związku. Dlatego nie mógł nie znaleźć się w naszym domu. 

Ja sama dałabym pokroić się za to niebieskie, jednookie cudo ze zdjęcia poniżej, niestety – pochodzi z poprzedniej kolekcji i nie jest już dostępne w sprzedaży. 

Rzeczy, wiście! Fajne rzeczy, które osłodzą Ci mroczne, zimne miesiące - tattwa

3. Kremy do smarowania

Dawno, dawno temu w sklepach dostępny był krem do smarowania Milky Way, jedna z moich najukochańszych słodkich przekąsem w życiu. Ponieważ jednak moje życie jest pasmem rozczarowań, to ten przysmak dołączył, razem z chipsami Chio Chips, do rzeczy, które mi odebrano. 

Podobno obecnie jest dostępny w tubkach, jednak nie w Polsce. Wiadomo. Podobno pojawia się w angielskich sklepach, ale pomimo intensywnych poszukiwań i zaangażowaniu sporej liczby znajomych nie udało mi się położyć na nim rąk. Przy okazji tworzenia tego wpisu znalazłam go totalnie przez przypadek w sklepie internetowym w wersji słoikowej, wygląda jednak zupełnie inaczej niż ten, który pamiętam z dzieciństwa. Jak smakuje? Cóż, niebawem się przekonam!

Tymczasem zupełnym przypadkiem znalazłam jednak krem do smarowania Bounty – jeśli nie lubicie kokosa, możecie zamiast tego sięgnąć po rozsmarowanego na naleśniku lub rogaliku Twixa albo kultowe draże Maltesers.  Na fanów czekolady Karmellove od Wedla czeka natomiast ten krem. Smacznego!

Rzeczy, wiście! Fajne rzeczy, które osłodzą Ci mroczne, zimne miesiące - tattwa

4. Zestaw do herbaty Bredemeijer

Pisałam wieloktornie, że jestem maniakiem herbaty, nie piję natomiast praktyczie w ogóle kawy. Z tego powodu zdecydowałam się zainwestować w tym roku w porządny zestaw do parzenia. Wiedziałam, że chcę, żeby był wykonany z żeliwa i zawierał niewielkie czarki. 

Ideał znalazłam, kiedy trafiłam na holenderską markę Bredemeijer, która od przeszło 100 lat produkuje wysokiej jakości wyposażenie wykonane ze stopów metali. Obecnie specjalizuje się w zaparzaczach, a w jej ofercie znajdziecie piękne dzbanki, czarki i inne herbaciane niezbędniki. 

Ja wybrałam model Xilin o pojemności 1,25 litra – z perspektywy czasu stwierdzam, że to akurat był błąd, bo nie jestem w stanie wypić takiej ilości herbaty zanim zdąży ona wystygnąć. Muszę więc albo dokupić podstawkę na podgrzewacz albo zamówić jeszcze jeden, tym razem mniejszy, komplet. Jeśli jednak szukacie kompletu do serwowania herbaty gościom, ten model sprawdzi się idealnie – potrzebujecie tylko kilku czarek więcej. 

W ofercie marki znajdziecie także inne, bardzo ładne dzbanki: mnie bardzo podobał się ceramiczny model Yasmin z pięknymi czarkami, obecnie niestety wyprzedany. 

Rzeczy, wiście! Fajne rzeczy, które osłodzą Ci mroczne, zimne miesiące - tattwa

 Rzeczy, wiście! Fajne rzeczy, które osłodzą Ci mroczne, zimne miesiące - tattwa

Rzeczy, wiście! Fajne rzeczy, które osłodzą Ci mroczne, zimne miesiące - tattwa Rzeczy, wiście! Fajne rzeczy, które osłodzą Ci mroczne, zimne miesiące - tattwa

5. Jan Favre „Lunatycy”

Kilkakrotnie zachęcałam Was już do zakupu książki Janka, zrobię to więc po raz kolejny: tutaj możecie usłyszeć, jak czytam kawałek „Lunatyków” na głos. Samą książkę zamówicie natomiast tutaj

Powieści pisane przez blogerów to wciąż świeża rzecz: wiele osób zdecydowało się wydać poradniki, zbiory tekstów, felietony, jednak stworzenie spójnej, pełnoformatowej historii to coś zupełnie innego. Warto obserwować, jak przecierane są szlaki!

Rzeczy, wiście! Fajne rzeczy, które osłodzą Ci mroczne, zimne miesiące - tattwa

Poza rozum i jeszcze dalej: Grzegorz Gajek - "Ciemna strona Księżyca"
Ostatni człowiek na Ziemi: Peter Heller – "Gwiazdozbiór psa"