Author

tattwa

351 Articles

Myśli rozsypane o miłości i zniewoleniu

9 października 2014

przyrzekałam nie pisać nigdy o miłości wolę epatować tanią erotyką codzienną grozą Mówienie o emocjach jest na czasie. Z ulgą witamy swoiste wybawienie od powściągliwości, wolność w ogłaszaniu, co czujemy. Strach nie jest już powodem do wstydu, wstyd nie powoduje wyrzutów sumienia. Przyznajemy się do lęków, obsesji, dziwnych małych namiętności, do pożądania i do marzeń. Tylko jakoś do miłości jest trochę trudniej, jakby wciąż była zamknięta w ramy określane przez amerykańskie komedie romantyczne, kiczowato […]

Nocą

21 września 2014

Jesień dojrzała szybko, jak wszystko w tym roku. Następujące jedna po drugiej zmiany nadchodziły niespodziewanie, nie pozostawiając czasu do namysłu. Marzec wybuchał mi w głowie, przeminął kwiecień i maj, przydarzył mi się czerwiec i lipiec, a później sierpień przyniósł nowe i nagle stał się wrzesień. Kiedy ten czas minął – nie wiem, w natłoku wrażeń czułam się tak dobrze, jak nigdy dotąd, pozwoliłam, żeby poniosło mnie we wszystkich kierunkach naraz i wciąż […]

5 filmów, które być może lubicie – część 2

17 sierpnia 2014

Popełniłam już kiedyś taki tekst i zapowiedziałam jego kontynuację. Owa kontynuacja zaczęła powstawać i przepadła gdzieś w czeluściach WordPressa, bo nie miałam jakoś weny, żeby ją dokończyć. Ale już mam. I oto kończę. Są takie filmy, których fenomenu naprawdę nie rozumiem. Staram się jak mogę, ale nie jestem w stanie pojąć, co wzbudza w publiczności aż taki zachwyt. O ile jeszcze w przypadku Avatara i Atlasu chmur uwieść mogły kogoś piękne obrazki, to nigdy nie załapię już chyba, co wybitnego […]

Szorty kulturalne vol. 23. Sci-fi dobre, sci-fi złe

16 sierpnia 2014

Science fiction to jeden z tych gatunków, który męczę z pasją i zaangażowaniem godnymi lepszej sprawy. Do pewnego momentu oglądałam praktycznie wszystko, co pojawiało się na ekranach kin i nosiło chociaż śladowe znamiona gatunku – trudno powiedzieć, dlaczego, skoro z góry wiedziałam, że mogę liczyć co najwyżej na ok. 2 godziny przaśnej rozrywki nie angażującej w najmniejszym stopniu mózgu. A może właśnie dlatego? Nie mam dobrego zdania o sci-fi. Czytałam parę wybitnych – […]

Miasto ludzi

13 sierpnia 2014

Miastu Wrocław za to, że po raz kolejny zaczarowało mnie i uwiodło bez reszty Organizatorom Nowych Horyzontów za wydarzenie, którego nie sposób zapomnieć Karolinie i Sebastianowi za przygarnięcie mnie do siebie i ogromny kredyt zaufania Pawłowi za tę zaskakującą, mądrą rozmowę Jackowi za bycie tym, kim jest i za to, kim się staje Kasi za swobodę i radość życia Tobie, jak zawsze – za wszystko i wszystkim innym, z którymi wymieniłam chociaż uścisk dłoni   Na kilka dni […]

Echolalia a echolokacja

13 sierpnia 2014

Kiedy idę nocą przez miasto, dźwięki są wyostrzone. Często chodzę pieszo. Lubię iść, po prostu iść przed siebie, wracać do domu albo zmierzać w inne miejsce, mieć tylko kurs i krok, w ciszy, w ciemności, w spokoju. Najbardziej lubię wtedy, kiedy letnia noc spada kojąco po upalnym dniu. Ciepła tak, że krew wciąż buzuje, ale przynosząca ulgę, kryjąca w cieniu rozpalone od słońca przedramiona. Wtedy lubię. Powietrze pachnie lekką wilgocią i roślinami w parkach, […]

Porozmawiajmy o pieniądzach

9 lipca 2014

Dużo ostatnio myślałam. Jestem typem człowieka, który wykonywanej czynności oddaje się bez reszty i angażuje całe swoje przegniłe serce w to, co aktualnie robi. Znaczy, że się staram. Z tego powodu, jako że rozpoczęłam niewiele ponad miesiąc temu pracę i obecnie odkrywam uroki życia na etacie, ominęły mnie wszystkie internetowe shitstormy. Ograniczam się do tego, że wiem o ich istnieniu i powstrzymuję się od komentarza. Po pierwsze dlatego, żeby nie zaśmiecać sobie bloga […]

Bardziej

6 lipca 2014

Jest lato. Znowu. Kolejny już raz w życiu leżę na brzuchu, nocą, przy otwartym szeroko oknie, słyszę świerszcze gdzieś w oddali, ale może wyobrażam sobie tylko, bo niby skąd w mieście świerszcze? Cieszę się bardziej, ale boli też bardziej, bo latem wszystko jest zawsze trochę bardziej. Piszę odręcznie, na kawałku papieru wyciągniętym spod stolika – akurat był pod ręką. Dawno już tego nie robiłam: dłoń męczy […]

Wdzięczność

22 czerwca 2014

Konradowi i dziesiątkom innych, wcale nie mniej ważnych ludzi, którzy nie mają blogów. Także Tobie, ale z innego powodu – bo przecież Ci obiecałam, a ja zawsze dotrzymuję takich obietnic   Jestem wdzięczna. To uczucie, chociaż stosunkowo dla mnie nowe – ostatecznie czym jest kilka lat w skali Kosmosu – towarzyszy mi każdego dnia mojego życia, wciąż jeszcze tak krótkiego. I nawet wtedy, gdy jest bardzo źle i coś ciemnego i lepkiego wypełnia mi głowę, to właśnie […]

“Idę młody, genialny, niosę but w butonierce…”

16 czerwca 2014

Miałam 10 lat i naprawdę postanowiłam, że zostanę kiedyś wybitną pisarką. Że Nobla dostanę. Głupie, nie? Wieczorami, po szkole, pisałam krótkie wiersze i opowiadania, tworzyłam kilometrowe wypracowania do szkoły, na co dzień biłam rekordy przemądrzałości. Nie wpojono mi etosu pracy i poczucia obowiązku. Nikt nie powiedział mi, jak funkcjonować w przestrzeni, jakie podejmować decyzje, co zrobić z własnym życiem. Nie mówili “zrób to” i “nie rób tego”, pozwolili popełniać błędy, kazali samodzielnie […]

Wielka rozpacz

15 czerwca 2014

Dowiadywanie się czegoś o samym sobie nie zawsze jest miłym procesem. Jak ostatnio, gdy dotarło do mnie, że słowo “związek” – wbrew wszystkim moim zapewnieniom – wciąż budzi we mnie panikę i w ogóle cały bukiet emocji bardzo skrajnych, głównie negatywnych. Tak jak wtedy, kiedy kumpel uświadomił mi, że całym swoim stylem bycia i wizerunkiem wysyłam bardzo czytelny sygnał “never gonna be anybody’s wife”. Zaczynam czuć się […]

Względność rzeczy. Mindfuck

31 maja 2014

Muszkieterowi   To było we wtorek, ale czas jest jakby względny, więc niech będzie, że to się dzieje tu i teraz, w tym momencie, chociaż jednak przecież we wtorek. Pod pewnymi względami nic przecież się nie zmienia. Wiesz, jak jest – kiedy bawisz się dobrze, czas mija niepostrzeżenie, nawet nie wiesz, kiedy zaczyna go brakować. W inne dni, gdy rzucasz rozpaczliwe spojrzenia w stronę zegara, sekundy wydają się wybijać bolesny rytm we wnętrznu Twojej czaszki, […]

pexels-zaksheuskaya-1616403
2022-09-13 17.48.07a

Magda Stępień

Zawodowo zajmuję się influencer marketingiem, copywritingiem, brandingiem, projektowaniem kreatywnych kampanii reklamych i działań komunikacyjnych oraz PRem. W ciągu ostatnich kilkunastu lat zrealizowałam projekty dla wielu marek z sektorów kultury, mody, usług medycznych, makijażu i pielęgnacji, rozrywki, komunikacji, handlu detalicznego (w tym e-commerce), budownictwa i wykończenia wnętrz. 

Szukasz specjalisty, który kompleksowo zajmie się Twoją marką lub pomoże Ci zrealizować skuteczną kampanię wizerunkową lub sprzedażową? Napisz do mnie: info[at]tattwa.pl.

Wygrzebki

Występy gościnne